Karpniki · historia mieszkańców
Dom pełen książek
Niezwykłe życie Edwarda Franciszka Zycha z Karpnik

Na Syberii, jeszcze jako dziecko, uczył młodszych od siebie. W Karpnikach został nauczycielem. Z czasem tłumaczył poezję narodów słowiańskich, badał nazwy naszych miejscowości i gromadził książki. Za drzwiami jego domu mieścił się świat znacznie rozleglejszy niż wieś, w której spędził większość życia.
Edward Franciszek Zych należał do tych mieszkańców Karpnik, których dorobku nie sposób zamknąć w jednym zawodzie. Był polonistą i bibliotekarzem, poetą i tłumaczem, regionalistą i badaczem języka. Kolejne zajęcia łączyła praca ze słowem: czytanie, uczenie, porównywanie, zapisywanie i udostępnianie innym tego, co sam odkrył.
Jego historia zaczęła się daleko od Sudetów. Urodził się 22 listopada 1931 roku w Cezarówce w powiecie tarnopolskim, jako syn Piotra i Julii z domu Pawłowskiej. Zanim Karpniki stały się jego domem, doświadczył utraty rodzinnego miejsca i wieloletniego zesłania. Dlatego opowieść o nim prowadzi od dziecięcych zeszytów z Syberii do szkolnych bibliotek, regionalnych opracowań i tomów przekładów.
Dziś można zobaczyć go na zachowanych portretach i fotografiach z uczniami. Warto jednak zajrzeć dalej: do prac, w których zostawił ślad swoich zainteresowań, i do życiorysu, w którym nauka wielokrotnie pomagała mu odzyskiwać własną drogę.
Chłopiec, który na zesłaniu został nauczycielem
10 lutego 1940 roku rodzinę wywieziono do Kraju Krasnojarskiego, do osady Kuźnia nad Sisimem, dopływem Jeniseju. Edward miał osiem lat. Po amnestii rodzina przenosiła się do Czornaja Koma i Tołstoj Mys. W maju 1943 roku ojciec został zmobilizowany do I Dywizji imienia Tadeusza Kościuszki. Zesłanie oznaczało głód, zimno, choroby i niepewność. Szkoła również nie dawała trwałego oparcia: po zmianie nauczycielki na niechętną polskim dzieciom przerwał naukę i zaczął uczyć się sam, z książek i podręczników przywiezionych przez zesłańców.
Wkrótce pomagał młodszym polskim dzieciom. Później wrócił do szkoły, osiągał dobre wyniki i nadal prowadził dla innych naukę po polsku. W jego wspomnieniach pragnienie zdobywania wiedzy powraca obok opisu zesłańczej niedoli. Dziecko pozbawione zwyczajnego szkolnego życia próbowało odtworzyć jego część dla siebie i dla innych.
Rodzice chronili syna także w szczególny sposób: podali rok urodzenia 1933, aby nie został skierowany do wyniszczającej pracy. Zmieniona data pojawiała się później na jego dokumentach. Za pozornie drobną rozbieżnością kryje się więc historia lęku o dziecko, a nie drugi życiorys.
W marcu 1946 roku rozpoczęła się podróż do Polski. W maju rodzina osiadła w Karpnikach. Po latach Zych wrócił do doświadczenia Syberii na piśmie: w 1990 roku sporządził wspomnienia. Ich książkowe wydanie, opracowane przez Małgorzatę Ruchniewicz, ukazało się w 2023 roku. Pozostawił w ten sposób świadectwo drogi, którą przeszedł, zanim został nauczycielem kolejnych pokoleń.


Najpierw uczeń, potem nauczyciel w Karpnikach
W 1947 roku ukończył szkołę w Karpnikach, a następnie uczył się w jeleniogórskim liceum imienia Stefana Żeromskiego. Jego nauczycielem języka polskiego był Józef Sykulski, który rozbudził w nim miłość do literatury i poezji. Maturę zdał w 1951 roku. Po półrocznej służbie w organizacji „Służba Polsce” w Gdyni rozpoczął pracę nauczycielską w Karpnikach. Uczył języka polskiego, rosyjskiego i historii, prowadził również szkolną bibliotekę. W następnej dekadzie pracował także w I Liceum Ogólnokształcącym w Jeleniej Górze, a w roku szkolnym 1961/1962 kierował karpnicką szkołą.
Nie poprzestał na kwalifikacjach zdobytych po maturze. Łącząc pracę z zaocznymi studiami w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, w 1959 roku uzyskał magisterium z filologii polskiej. Promotorem był językoznawca Tadeusz Milewski, a temat pracy dotyczył nazw miejscowych powiatów zachodniośląskich i sudeckich. W nauczycielskim życiorysie pojawiło się zainteresowanie, które miało towarzyszyć mu przez następne dziesięciolecia.
Młody Zych zabierał również głos w sprawach swojego zawodu. W „Głosie Nauczycielskim” z 19 września 1954 roku opublikował artykuł „Trudności szkoły wiejskiej, których się nie dostrzega”. Podpis pod tekstem wskazuje Karpniki. Pisał o zbyt małej liczbie godzin na ważne przedmioty i o konferencjach metodycznych, podczas których nauczyciele nie zawsze otrzymywali potrzebną pomoc.
Upominał się o rzeczowe rozwiązywanie problemów, także o wsparcie dla niedoświadczonych nauczycieli zamiast ośmieszania ich błędów. Ten dawny artykuł pozwala usłyszeć jego własny głos: interesowało go, czy szkoła potrafi rzeczywiście pomóc uczniowi i nauczycielowi.


Bibliotekarz, który sam przygotowywał potrzebne książki
Od 1962 roku związał się z Technikum i Liceum Ekonomicznym w Jeleniej Górze, późniejszym Zespołem Szkół Ekonomiczno-Turystycznych. Z czasem bibliotekarska praca stała się jego głównym szkolnym zajęciem. Pozostał w tej placówce do emerytury w 1987 roku. Fotografie pokazują go wśród uczniów i regałów: książka była częścią jego pracy z młodzieżą.
Jedno z najbardziej niezwykłych zadań podjął w latach 1966-1967, ucząc języka polskiego Wietnamczyków przebywających w Polsce. Przygotował potem słowniki polsko-wietnamski i wietnamsko-polski. Pierwszy obejmował około trzech tysięcy słów, drugi około trzech i pół tysiąca; pozostały w maszynopisie. Gdy brakowało pomocy, próbował stworzyć je sam.
Podobne podejście przyniosło „Czytanki Jeleniogórskie”, wydane w 1971 roku. Regionalny materiał dydaktyczny miał przybliżać uczniom dzieje i kulturę ich otoczenia. Dla szkoły było to zaproszenie do czytania własnego regionu: poznawania miejsc, nazw i ludzi, obok których codziennie się żyje.
Zych sięgał też po dalsze wyzwania naukowe. Rozpoczął pracę nad doktoratem, lecz nie doprowadził jej do uzyskania stopnia. Jego dorobek rozwijał się nadal w artykułach, bibliografiach i przekładach. To właśnie opublikowane prace, a nie akademicki tytuł, najlepiej pokazują rozmiar jego wysiłku.


Z Karpnik do świata słowiańskiej poezji
Obok szkolnych obowiązków Zych pisał własne wiersze. Wśród jego książek znalazły się „Przywiązanie” z 1983 roku oraz „Liście czasu” i „Młoda ruń”, wydane w 2000 roku. Jan Owczarek, opisując jego polonistyczną pasję, zwracał uwagę na rozległość pracy rozproszonej w czasopismach: poezję, przekłady, szkice językoznawcze i zestawienia bibliograficzne.
Szczególnie wiele miejsca zajmowała w niej poezja chorwacka. Zych przekładał również utwory innych narodów słowiańskich. W jego pracy spotykały się zainteresowania językiem i wrażliwość na wiersz. Dla czytelnika przekład oznaczał dostęp do literatury, której bez pomocy tłumacza często nie mógłby poznać.
Opublikował między innymi „Rodzinne strony” Dragutina Tadijanovicia, „Niepokój miłości” Vesny Parun, „Spragnione ptaki” Veseljka Vidovicia i „Wiersze łużyckie” Kito Lorenca. W 2002 roku ukazała się w Krakowie „Liryka chorwacka XX wieku”, wybrana i przełożona przez Zycha, wydana nakładem tłumacza. Polska Bibliografia Literacka odnotowuje te książki i jego udział w ich powstaniu.
Osobne miejsce zajmuje „Był sad” z 2000 roku. Tom łączy polskie i ukraińskie wiersze w przekładzie oraz wspomnienia. Nie jest więc wyłącznie kolejnym zbiorem własnej poezji. Pokazuje pracę pomiędzy językami i literaturami - zajęcie wymagające cierpliwości, uważnego czytania i wielokrotnego poszukiwania właściwego słowa.
Karpniki były miejscem jego codzienności, ale krąg lektur i pracy obejmował znacznie dalsze okolice. Historia regionalisty może być zarazem historią człowieka otwartego na inne kultury.


Co kryje się w nazwie Karpniki?
Dla Zycha nazwa miejscowości była przedmiotem badań. Interesowało go, skąd pochodzi, jak zmieniała się w dokumentach i co mówi o przeszłości. Na Dolnym Śląsku, gdzie po wojnie ustalano polskie nazwy, takie pytania miały szczególną wagę: dotyczyły także sposobu, w jaki nowi mieszkańcy poznawali swoje otoczenie.
W 2005 roku opublikował w „Roczniku Jeleniogórskim” artykuł „O nazwach miejscowości Karpniki (700 lat miejscowości)”. Rozpatrywał dawne Fischbach, przejściowe powojenne określenia i nazwę Karpniki. Sięgał do źródeł urzędowych i korzystał z korespondencji językoznawczej. Zestawiał formy i interpretacje, zamiast zadowalać się pierwszym skojarzeniem.
Jego badania dotyczyły także innych miejscowości regionu. Pozostawił opracowania, artykuły i bibliografie, które pomagają następcom odnajdywać wcześniejsze świadectwa. W takim warsztacie nawet pozornie niewielka rzecz - zapis nazwy lub pozycja bibliograficzna - może stać się początkiem większego odkrycia.
Pracę wspierała domowa biblioteka. Według biogramu Iva Łaborewicza zgromadził około szesnastu tysięcy książek, czasopism i broszur. Katalogował je i nanosił uwagi podczas lektury. Dom w Karpnikach, dawniej oznaczony numerem 76, później adresem Nadrzeczna 3, był przez dziesięciolecia miejscem jego życia i intelektualnej pracy.
Nie chodziło jedynie o posiadanie wielu tomów. Katalog i notatki pozwalają zobaczyć bibliotekę jako narzędzie: zbiór używany, porządkowany i stale uzupełniany. To jeden z najbardziej wyrazistych obrazów, jakie pozostawił po sobie ten mieszkaniec naszej wsi.


Pamięć, która wraca przez ludzi i książki
W listopadzie 2011 roku, w osiemdziesiątą rocznicę urodzin Zycha, w Książnicy Karkonoskiej odbyło się spotkanie wspomnieniowe. Dawni uczniowie i współpracownicy przywoływali jego wymagania, sprawiedliwość oraz skromność. Wśród wypowiadających się była siostra Ewa Cyganek, jego dawna uczennica. Relacje te pokazują, że nauczycielska praca pozostała w pamięci konkretnych ludzi.
Józef Wierzbiłło, który znał go przez wiele lat, poświęcił mu wspomnienie zatytułowane „Skromność i godność”. Przedstawił człowieka powściągliwego, skupionego na pracy i stroniącego od rozgłosu. Taki portret pomaga zrozumieć, dlaczego rozmiar dorobku Zycha mógł nie być oczywisty dla kogoś, kto znał go tylko z widzenia.
Za swoją pracę otrzymał w 1972 roku Złoty Krzyż Zasługi. Edward Franciszek Zych zmarł 14 marca 2011 roku w szpitalu w Wałbrzychu. Spoczął na cmentarzu w Karpnikach; Wierzbiłło podał, że pogrzeb odbył się 19 marca, a pochowano go w grobie matki. Książki i dokumenty pozostały świadectwem jego wieloletniej pracy.
Łaborewicz odnotował, że znaczną część rozproszonego księgozbioru przejęła miejscowa parafia. W lipcu 2012 roku część spuścizny twórczej trafiła do jeleniogórskiego oddziału Archiwum Państwowego. Dzisiaj katalog archiwalny wykazuje 561 jednostek zespołu po Edwardzie Zychu. Jego notatki, rękopisy i dokumenty mają więc dalsze życie jako źródła do historii.
Przypominając Zycha, przywracamy Karpnikom jednego z ich ważnych mieszkańców. Uczył dzieci, przygotowywał potrzebne materiały, badał własną okolicę i udostępniał czytelnikom poezję innych narodów. Pozostawił wiele sposobów, by do niego wrócić: fotografię szkolnej klasy, dawny artykuł, tom przekładów, wspomnienie ucznia. Najlepszą formą pamięci będzie sięganie po te ślady i poznawanie człowieka, który je zostawił.


Źródła opracowania
- Ivo Łaborewicz, „Zych Edward Franciszek”, Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej, Książnica Karkonoska, 2013; również źródło galerii ilustracyjnej. Zobacz źródło.
- Biblioteka Zesłańca, omówienie „Wspomnień syberyjskich 1940-1946” Edwarda Zycha, 10 stycznia 2024. Zobacz źródło.
- Ivo Łaborewicz, „Edward Franciszek Zych (1931-2011)”, „Rocznik Jeleniogórski” 2011, t. 43, s. 226-229. Zobacz źródło.
- Jan Owczarek, „Edward Zych - polonista z pasją”, Książnica Karkonoska, 2011. Zobacz źródło.
- Edward Zych, „Trudności szkoły wiejskiej, których się nie dostrzega”, „Głos Nauczycielski”, nr 38, 19 września 1954, s. 3. Zobacz źródło.
- Polska Bibliografia Literacka IBL PAN: rekordy prac autorskich Edwarda Zycha. Zobacz źródło.
- Polska Bibliografia Literacka IBL PAN: rekordy przekładów i opracowań; antologia chorwacka (2002) i „Był sad” (2000). Zobacz źródło.
- Edward Zych, „O nazwach miejscowości Karpniki (700 lat miejscowości)”, „Rocznik Jeleniogórski” 2005, t. 37, s. 17-24. Zobacz źródło.
- Józef Wierzbiłło, „Skromność i godność. O Edwardzie Zychu (1931-2011)”, „Nowiny Jeleniogórskie”, nr 13, 29 marca 2011, s. 26. Zobacz źródło.
- Edward Zych, „Wspomnienia syberyjskie (1940-1946)”, wstęp i opracowanie Małgorzata Ruchniewicz, PTL, Wrocław 2023, ISBN 978-83-64465-66-6. Metryka wydania: Bibliografia Narodowa, rekord 2024/6082. Zobacz źródło.
- RED, „Edward Zych In Memoriam. Bez uśmiechu na twarzy, z uśmiechniętym sercem”, Jelonka, 23 listopada 2011. Wykorzystano relacje uczestników spotkania; datę śmierci przyjęto z biogramu i katalogu archiwalnego. Zobacz źródło.
- Szukaj w Archiwach: „Spuścizna po Edwardzie Zychu”, 83/733/0, Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Oddział w Jeleniej Górze. Zobacz źródło.
Fotografie i reprodukcja zeszytu: galeria przy biogramie Edwarda Franciszka Zycha w Jeleniogórskiej Bibliotece Cyfrowej, Książnica Karkonoska. Daty i opisy według galerii. Kliknięcie fotografii otwiera plik źródłowy w bibliotece cyfrowej.
Opracowanie i redakcja: ks. Ireneusz Kościk. Karpniki, 2026.